Przejdź do treści

Najszczęśliwsi ludzie codziennie wykonują te czynności.

Kobieta przy stole w kuchni, nalewająca kawę do filiżanki, z notatnikiem, telefonem, butami sportowymi i owocami na blacie.

Szczęście często ukrywa się na widoku - w drobnych wyborach, niezręcznych obowiązkach i cichych rutynach, które rzadko trafiają do mediów społecznościowych.

Nowe badania psychologiczne sugerują, że najszczęśliwsi ludzie nie polegają wyłącznie na pogoni za przyjemnością. Budują swoje dni wokół mieszanki radosnych pasji oraz świadomie wybieranych, czasem nudnych, obowiązków.

Nauka stojąca za codziennym szczęściem

Seria badań prowadzonych przez naukowców z USA i Kanady, opublikowana w czasopiśmie Motivation and Emotion w kwietniu 2024 roku, przyjrzała się temu, co odróżnia bardzo szczęśliwych ludzi od reszty. Zespół śledził setki młodych dorosłych i analizował, jak spędzali czas, jak się czuli oraz jak bardzo byli zaangażowani w cztery kluczowe obszary życia: naukę lub pracę, hobby, relacje romantyczne oraz przyjaźnie.

Wyłoniony wzorzec wydaje się niemal oczywisty, a jednak zaskakująco rzadko spotykany w praktyce: najszczęśliwsi uczestnicy nie opierali się na jednym źródle radości. Byli głęboko zaangażowani w kilka obszarów życia jednocześnie.

Najszczęśliwsi ludzie nie znaleźli tylko jednej pasji; pielęgnowali kilka i robili dla każdej z nich miejsce.

Badacze mierzyli trzy aspekty dobrostanu psychicznego: satysfakcję z życia, rozkwit (flourishing) oraz poczucie sensu. Osoby z najwyższymi wynikami zwykle zgłaszały silną pasję nie tylko do hobby, ale też do bliskich relacji oraz do swojej głównej codziennej aktywności, takiej jak nauka lub praca.

Pasja w różnych częściach życia

W pierwszym badaniu 409 młodych dorosłych odpowiedziało na pytania o to, jak bardzo czują pasję wobec „wielkiej czwórki” dziedzin życia:

  • nauki lub głównej aktywności intelektualnej
  • ulubionych hobby
  • związku romantycznego (jeśli go mieli)
  • przyjaźni

Ci, którzy zgłaszali wysoki dobrostan, niekoniecznie mieli łatwiejsze życie lub mniej problemów. Wyróżniał ich natomiast sposób zaangażowania. Zwykle:

  • głęboko przejmowali się tym, co robią
  • inwestowali czas i uwagę w kilka obszarów, nie tylko w jeden
  • zachowywali równowagę, przesuwając fokus, gdy było to potrzebne

Badacze mówią o „harmonijnym zaangażowaniu”: rodzaju pasji, która współistnieje z innymi zobowiązaniami zamiast całkowicie je dominować. Ktoś może kochać sport, partnera, przyjaciół i studia, ale nie pozwala, by jedno z tych pól „zmiażdżyło” pozostałe.

Szczęście w tych danych wygląda mniej jak pojedyncza, płonąca obsesja, a bardziej jak elastyczne życie utkane z wielu wątków.

Dlaczego najszczęśliwsi ludzie wciąż robią nudne rzeczy

Druga część badań wnosi zwrot, który pomijają liczne hasła self-help. Zespół zapytał 516 młodych dorosłych o coś znacznie mniej efektownego: zdolność do samoregulacji. Mówiąc prosto - czy potrafią zmusić się do zadań nudnych, męczących lub nieprzyjemnych, takich jak sprzątanie, praca domowa czy administracja?

Można by oczekiwać, że bardzo szczęśliwi ludzie w jakiś sposób „kochają” każdą część swojego dnia. Dane pokazały coś innego. Uczestnicy z wyższym dobrostanem nie czuli pasji do tych obowiązków. Radzili sobie z nimi dzięki temu, co psychologowie nazywają autonomiczną regulacją.

Autonomiczna regulacja oznacza działanie z wyboru, a nie pod presją. Osoby z takim stylem motywacji częściej mówią: „Robię to, bo wybieram i pasuje to do tego, kim chcę być”, zamiast: „Muszę, bo inaczej będą kłopoty”.

W praktyce może to wyglądać tak:

  • zmywanie naczyń, bo cenisz spokojną, czystą przestrzeń
  • dokończenie raportu, bo zależy ci na rzetelnej pracy
  • pójście spać o czasie, bo szanujesz swoją przyszłą wersję

Najszczęśliwsi ludzie nie uwielbiają obowiązków. Przedefiniowują je jako część życia, które wybrali, a nie jako karę.

Obowiązki, emocje i kształt dnia

Trzecie badanie poszło dalej. Grupa 251 uczestników opisała na papierze „typowy dzień”, uwzględniając zarówno przyjemne aktywności, jak i rutynowe zadania. Następnie zgłaszali aktualne emocje oraz ogólny poziom dobrostanu psychicznego.

Wyniki nakreśliły bardziej zniuansowany obraz szczęścia. Radosne aktywności, takie jak hobby czy czas z przyjaciółmi, najsilniej wiązały się z pozytywnymi odczuciami. Wciąż jednak widoczny był zauważalny - choć mniejszy - związek między pozytywnymi emocjami a tym, jak ludzie podchodzili do mniej przyjemnych obowiązków, takich jak prace domowe.

Ci, którzy wykonywali te zadania w sposób autonomiczny - z osobistego wyboru, z poczuciem odpowiedzialności i zgodnością z własnymi wartościami - częściej zgłaszali bardziej pozytywne emocje niż osoby, które robiły je wyłącznie z poczucia winy lub zewnętrznej presji.

Rodzaj aktywności Typowe odczucie podczas zadania Wpływ na dobrostan
Przyjemne pasje (hobby, czas towarzyski) Zainteresowanie, ekscytacja, przyjemność Silny pozytywny wpływ
Mniej przyjemne zadania (obowiązki, administracja) Lekka nuda, wysiłek Umiarkowany pozytywny wpływ, gdy wybierane autonomicznie

Zespół badawczy opisał swoją pracę jako krok naprzód w połączeniu trzech nurtów psychologii: pasji, samoregulacji i emocji. Razem wyniki sugerują, że codzienne szczęście nie rodzi się wyłącznie z chwil szczytowej radości. Rośnie też ze stabilnej bazy wybranych odpowiedzialności.

Co to oznacza dla twojej codziennej rutyny

Przekładanie wyników laboratoryjnych na realne życie zawsze wymaga ostrożności, jednak badania wskazują kilka praktycznych dźwigni dostępnych dla większości osób.

Zbuduj więcej niż jedno źródło radości

Opieranie całego szczęścia na jednej pasji lub jednej relacji może tworzyć kruchą konstrukcję. Gdy ta jedna rzecz zaczyna się chwiać, wszystko drży. Badania sugerują, że ludzie lepiej funkcjonują, gdy pielęgnują różne filary spełnienia.

Dla niektórych pomocne może być rozpisanie swojej własnej „wielkiej czwórki” na kartce: praca lub nauka, hobby, relacja romantyczna, przyjaźnie. W każdym obszarze jedno proste pytanie może zmienić perspektywę: „Jaka jedna mała rzecz w tym tygodniu sprawi, że ta część mojego życia będzie bardziej żywa?”. Działanie nie musi być spektakularne - wysłanie wiadomości do przyjaciela albo odłożenie 20 minut na zaniedbane hobby już zmienia rytm dnia.

Przedefiniuj konieczne, ale nudne zadania

Najszczęśliwsi uczestnicy badania wciąż musieli szorować łazienki, odpowiadać na e-maile i kończyć zadania. Różnica leżała mniej w tym, co robili, a bardziej w tym, jak rozumieli te działania.

Obowiązki mniej wyczerpują, gdy przechodzą z „bezsensownego ciężaru” w „cichą inwestycję” w życie, którego pragniesz.

Psychologowie często sugerują łączenie zadań z osobistymi wartościami. Sprzątanie może wspierać wartość gościnności albo spokoju. Budżetowanie może wspierać wartość bezpieczeństwa lub hojności. Gdy zadanie zostaje zakotwiczone w czymś ważnym, ton emocjonalny przesuwa się od niechęci ku akceptacji, a czasem nawet ku dumie.

Małe eksperymenty na szczęśliwszy tydzień

Osoby, które chcą sprawdzić te pomysły, nie potrzebują pełnej „przebudowy osobowości”. Krótkie, bezpresyjne eksperymenty potrafią ujawnić wzorce.

  • Wybierz jedną pasję i daj jej stałe miejsce w tygodniu, nawet jeśli tylko 30 minut.
  • Wybierz jeden powtarzalny obowiązek i przepisz go w głowie jako wybór, który chroni wartość, na której ci zależy.
  • Zauważ, jak czujesz się zarówno w trakcie, jak i po tych aktywnościach, a nie tylko zanim zaczniesz.

Po kilku tygodniach wielu zauważa, że opór wobec rutynowych zadań nieco mięknie, a zwykłe dni wydają się bardziej spójne. Zmiana może pozostać subtelna, ale z czasem się kumuluje.

Poza szczęściem: sens, ryzyko i równowaga

Badania dotyczą głównie szczęścia i dobrostanu, ale dotykają też kwestii sensu. Życie wypełnione wyłącznie przyjemnymi rozpraszaczami może pozostawiać ludzi z dziwnym poczuciem pustki. Przeciwnie - łączenie pasji z wybranym wysiłkiem częściej daje poczucie, że dzień składa się na coś znaczącego.

Wciąż istnieją ryzyka. Pasja może prześlizgnąć się w obsesję, szczególnie w pracy lub sporcie, gdzie nadmierne zaangażowanie bywa szkodliwe dla zdrowia i relacji. Pojęcie harmonijnego zaangażowania staje się tu kluczowe: żadna pojedyncza aktywność nie powinna wymagać ślepej lojalności kosztem snu, więzi czy podstawowych potrzeb.

Dla czytelników, którzy już żonglują ciężkimi obowiązkami, badania oferują inną perspektywę: nie każdy obowiązek da się zmienić, ale czasem da się zmienić sposób, w jaki się do niego odnosisz. Nawet drobne przesunięcie - wygospodarowanie małej przestrzeni na autentyczną pasję albo przedefiniowanie jednego nieuniknionego zadania jako elementu samodzielnie wybranej drogi - może przechylić emocjonalną równowagę dnia.

Psychologowie badający dobrostan coraz częściej zbiegają się w podobnym obrazie. Szczęście często wyrasta z warstwowego życia: sensownej pracy lub nauki, prawdziwych przyjaźni, co najmniej jednej ukochanej aktywności oraz cichej gotowości do zajmowania się mniej efektownymi częściami rzeczywistości. Osoby osiągające najwyższe wyniki w tych miarach niekoniecznie mają najwięcej szczęścia. To ci, którzy układają swoje dni - krok po kroku - tak, by zarówno radość, jak i odpowiedzialność miały swoje miejsce przy stole.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz